BIBLIJNE MOTYWY ŚWIĘTEGO ŻYCIA

Spokojne piękno świętego życia
to najpotężniejszy wpływ na świecie
zaraz po mocy Boga.
Blaise Pascal

Są takie chwile w życiu, kiedy wbrew temu wszystkiemu, co wiem i w co wierzę o chwale świętości, myślę, jak ciężko jest być świętą przez cały czas. A może by tak po prostu czasem odpocząć i nie wysilać się?

Oczywiście rozumiem, że świętość nie polega na samym tylko wysiłku ludzkim. Wiem, że chodzi o opieranie się na Bożej łasce i pozwalanie Jezusowi, by żył świętym życiem we mnie i przeze mnie.

Jednak, szczerze mówiąc, często o wiele łatwiejsze wydaje się pójście zgodnie z naturalnymi, cielesnymi pragnieniami niż zapieranie się siebie i wybieranie ścieżki świętości. Po co więc sprzeciwiać się własnemu ciału i panującej kulturze? Po co płacić cenę celowego i czujnego podążania ścieżką świętości – każdego dnia przez resztę życia? Dlaczego podejmować trudne, codzienne wybory, jakich wymaga świętość?

Przede wszystkim mamy być święci, ponieważ…

Bóg jest święty

Nasze życie ma odbijać obraz Boga. Ludzie, którzy patrzą na chrześcijan, powinni widzieć, jaki jest Bóg!

Ten powód do świętości Pismo Święte wymienia częściej niż jakikolwiek inny:

W całym postępowaniu stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego, który was powołał, gdyż jest napisane: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty (1 P 1,15-16).

W codziennym życiu i postępowaniu mamy odzwierciedlać to, jaki jest Bóg, co to znaczy należeć do Niego i być Jego odkupionym i przeznaczonym dla Niego ludem. Nasze życie ma powodować, że inni będą chcieli czcić Go i wywyższać. Czy jest tak rzeczywiście?

Mamy być święci, gdyż Bóg jest święty. Jednocześnie jednak, ponieważ Bóg jest święty, my możemy być święci. Jeśli jestem dzieckiem Bożym, święty Bóg mieszka we mnie. On jest normą mojej świętości i On jest zarazem źródłem tej świętości – On jest moją sprawiedliwością. Może obmyć moje nieświęte serce krwią Chrystusa i uczynić mnie czystą – aby świat wiedział, jaki On jest.

Być świętym, jak On jest święty, to ogromna odpowiedzialność, ale też zdumiewający przywilej – On słabe istoty, jakimi jesteśmy, pragnie oczyścić z grzechów, napełnić swoim Świętym Duchem i przez nas odbijać blask swojej świętości w tym ciemnym świecie.

Kolejny motyw dążenia do świętości to…

Świętość jest Bożym celem dla każdego wierzącego

Kiedy Bóg nas zbawiał, jego celem nie było to, by nasze lata na ziemi uczynić łatwiejszymi czy przyjemniejszymi. Miał na względzie cel wieczny. Chciał uczynić mnie świętą tak, jak On jest święty, abym mogła w doskonały sposób oddawać Mu chwałę, sprawiać Mu przyjemność i cieszyć się bliską więzią z Nim przez całą wieczność.

Apostoł Paweł przypomina nam, że Bóg: W Nim [Chrystusie] wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1,4).

Nasza świętość nie jest celem podrzędnym w stosunku do innych naszych celów w życiu, ale nadrzędnym, Bożym celem dla naszego życia.

Cel ten nie dotyczy tylko indywidualnego powołania każdego chrześcijanina, lecz jest również naszym zbiorowym powołaniem jako Ciała Chrystusa (por. Ef 5,27). To nasze przeznaczenie. W jaki sposób na nie odpowiadamy?

Mamy prowadzić święte życie, gdyż …

Jezus umarł, żeby uwolnić nas od grzechu

Zapewnienie nam zbawienia nie było dla Boga drobnostką. To dzieło nieskończonego, niezrównanego cudu, ofiary i łaski. Dokonało się, kiedy byliśmy grzesznikami, kiedy robiliśmy to, czego Bóg nienawidzi, kiedy byliśmy Jego wrogami.

Nasze odkupienie było kosztowne: Jezus wydał samego siebie za nasze grzechy, aby wyrwać nas z obecnego złego świata (Ga 1,3b-4). Kiedy w swoim życiu tolerujemy grzech i nie chcemy się z nim rozstać, odtrącamy miłość i łaskę Chrystusa; depczemy Jego krzyż i uznajemy Jego ofiarę za bezwartościową.

Jezus nie przelał krwi, byśmy mieli prawo do szczęścia i nieba, nadal pobłażając swoim słabościom, złym nawykom, egoizmowi czy pysze. Jego śmierć daje nam motyw i siłę, by mówić nie grzechowi, a tak świętości w każdym obszarze naszego życia.

Mamy prowadzić święte życie, ponieważ …

Jesteśmy święci

Kiedy Apostoł Paweł zwracał się do chrześcijan swoich czasów, nazywał ich świętymi. Dlaczego? Czy postępowali jak święci, nie grzeszyli, nie mieli wad ani słabości? Nie! Jednak ich serca zostały obmyte krwią Jezusa. Apostoł pokazywał im, jak niezgodne jest ich zachowanie z ich prawdziwą naturą w Chrystusie. Mówił im: Skoro jesteście święci, żyjcie jak święci!

Gdy staliśmy się dziećmi Bożymi, narodziliśmy się na nowo. Należymy do Boga – jesteśmy święci. Zamieszkuje w nas Duch Święty, który rozpoczyna w nas proces przekształcania nas na podobieństwo Chrystusa. Nasza nowa tożsamość pragnie podobać się Bogu. Gdy, grzesząc, nie robimy tego, zaprzeczamy tej naszej nowej naturze w Chrystusie.

Czy zatem żyjemy jak święci?

Następny motyw prowadzenia świętego życia to fakt, że…

Od tego zależy nasza bliskość z Bogiem

Jedynie ci, którzy mają czyste serca i życie, mogą zbliżyć się do Boga. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą (Mt 5,8). Nieświęci ludzie nie mogą mieć wspólnoty ze świętym Bogiem. Nie mogę trzymać się swojej niecierpliwości, lenistwa, humorów i jednocześnie mieć wspólnotę z Bogiem.

Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? (2 Kor 6,14).

Grzech niszczy naszą bliskość z Bogiem. Ta bliskość jest zarezerwowana dla tych, którzy są święci: Bo Pan jest sprawiedliwy, miłuje sprawiedliwość; ludzie prawi zobaczą Jego oblicze (Ps 11,7).

Mamy też dążyć do świętego życia, gdyż …

Będziemy żyć wiecznie w świętym mieście

Niedługo przeniesiemy się do naszego wiecznego domu. Czy myślimy o tym, jak przygotować się do tej przeprowadzki?

Ostatnia księga Biblii nasz niebiański dom nazywa świętym miastem (Ap 21,2.10; 22,19). Miasto to jest święte, gdyż tam mieszka i rządzi Bóg. Niebo to miejsce nieopisanej radości i piękna, miejsce, gdzie nie ma choroby ani smutku – dzięki temu, że nie ma tam żadnego grzechu.

Nie możemy więc trzymać się swojego grzechu i jednocześnie uważać, że jesteśmy przygotowani, żeby pójść do nieba. Bez świętości na ziemi nie będziemy przygotowani, by cieszyć się niebem. A Bóg przecież szykuje dla nas nowy, święty dom.

Kolejnym motywem świętości jest to, że…

Od tego zależy dobro innych

Największą potrzebą innych ludzi jest to, aby widzieli w nas odbicie tego, jaki jest Bóg, oraz przemieniającą moc Dobrej Nowiny. Nasze życie może pobudzać głód i pragnienie Boga w życiu innych ludzi; może być potężnym narzędziem w rękach Ducha Świętego, który przyciąga do Chrystusa ich serca.

Nasze wybory, nasze postępowanie wpływają zarówno na niewierzących, jak i na chrześcijan. Ścieżkę świętości wybieram nie tylko dla Boga i dla własnego dobra; robię to również dla dobra innych ludzi. Oddanie świętości albo jego brak kształtuje serca i charakter naszego i następnego pokolenia.

Dlaczego zatem powinniśmy dbać o to, by być świętymi? Dlaczego mamy chcieć mówić nie swemu ciału, a tak Bogu – dzień po dniu? Ponieważ świat rozpaczliwie potrzebuje widzieć, jaki jest Bóg. Bo moim celem i ostatecznym przeznaczeniem jest być świętą. Gdyż Jezus zapłacił wysoką cenę, by uczynić mnie świętą. Ponieważ jestem święta. Gdyż święty lud zobaczy i pozna Boga. Ponieważ przygotowuję się do przeprowadzki w miejsce, gdzie nie ma grzechu. Oraz dlatego, że mój przykład może zainspirować kogoś, kto mnie obserwuje, zastanawiając się, czy przyjąć, czy odrzucić drogę świętości.

Opracowała: Ewa Czerwińska

Na podstawie: N. L. DeMoss
Holiness. The Heart God Purifies
Moody Press 2004