NADZIEJA NIE MOŻE ZAWIEŚĆ

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość – te trzy: z nich zaś największa jest miłość. (1 Kor 13,13)

Popularne powiedzenie mówi, że „nadzieja jest matką głupich”. Jednak nasza nadzieja nie jest nierozumna, a nasze źródło nadziei jako chrześcijan jest niezawodne. Swoją nadzieję opieramy na Bogu w Trójcy Jedynym – Tym, który jest Autorem wszystkiego tego, co widzimy, Stwórcą całego wszechświata, a naszym Ojcem i Wybawcą.

Od Niego otrzymaliśmy życie i On podtrzymuje je każdego dnia. Gdyby w którymś momencie cofnął swoją chroniącą nas dłoń, zginęlibyśmy. I w pewnej chwili zrobi to, powołując nas do Siebie, kończąc w ten sposób nasze ziemskie życie. Pozwala, by dotykały nas zwykłe problemy ludzkiego życia, czy to w konsekwencji naszych czynów, czy postępowania innych ludzi. Chrześcijan nie omijają przecież wszystkie nieszczęścia i katastrofy spotykające innych. Mamy jednak na nie inne spojrzenie i inną perspektywę niż ludzie niewierzący. Wiemy, bo tak mówi nam Bóg w swoim Słowie, że wszystko, co dzieje się w naszym życiu, ma sens i swój udział w Jego planie dla świata. Dzięki temu potrafimy niejednokrotnie znaleźć odwagę w trudnych czy niebezpiecznych okolicznościach, opowiedzieć się za dobrem, gdy inni wybierają zło, przyjąć cierpienie, gdy po ludzku wolelibyśmy nie doświadczać bólu czy choroby. Bóg poprzez swojego Świętego Ducha zapewnia nam w takich sytuacjach siły.

Jednak nie tylko w tych okolicznościach możemy liczyć w Jego pomoc. On daje nam Siebie i swoją moc zawsze, na co dzień. Nigdy nie pozbawia nas swojej Obecności, nieustannie czuwa nad nami i zaspokaja nasze potrzeby. Mamy do Boga śmiały dostęp w każdej chwili. Jako Jego przybrane dzieci możemy brać udział, już teraz, w Jego świętym życiu. Od nas zależy, czy tego chcemy i w jakim stopniu otworzymy się na Bożą miłość. A otwierając się na Jego miłość do nas, sami zaczynamy coraz bardziej Go kochać i coraz bardziej pragnąć Jego bliskości i wypełniania się raczej Jego woli niż naszej. Co ciekawe, kiedy rezygnujemy z własnej woli na rzecz woli Boga, okazuje się, że jest to dla nas najlepsze, że wtedy stajemy się coraz bardziej sobą. To chyba nie powinno dziwić – skoro sam Bóg zaplanował i ukształtował każdego z nas (por. Ps 139), to najlepiej wie, do czego każdego z nas powołał i do czego dodał nam zdolności. Starając się rozpoznawać i wypełniać wolę Boga dla nas, najłatwiej osiągamy szczęście i spełnienie.

Kiedy naszym życiem kieruje Duch Święty, kiedy Jemu poddajemy wszystkie sprawy, jesteśmy zdolni (Jego mocą, oczywiście) nawet do czynów heroicznych. Pan Jezus zapowiedział, że będziemy dokonywać nawet rzeczy większych niż On sam, kiedy żył na ziemi – dlatego, że On nie pozostawił nas samymi, ale jest z nami aż do skończenia świata.

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni (J 14,12).

Ewa Czerwińska