Moje życie zaczęło się zmieniać – Mariola

Gdy wspominam moje życie, to dzieciństwo i młodość wspominam dobrze. Czułam się bezpieczna i kochana. Kiedy wyszłam za mąż, wyprowadziliśmy się daleko od rodziny i przyjaciół. Zaczęły się przeciwności.

Chociaż z pozoru tworzyliśmy szczęśliwą rodziną z dwójką dzieci, to w naszym życiu były coraz większe przeszkody. Nie potrafiliśmy rozmawiać szczerze o doświadczeniach, które na nas spadały.

Po kilku latach małżeństwa, nastąpił kryzys w naszych sercach. Pogubiliśmy się, przestaliśmy się rozumieć. Chodziłam do kościoła, ale już dawno utraciłam bliską relację z Bogiem. To był trudny dla mnie czas. Nie dawałam sobie rady z sobą do tego stopnia, ze szukałam pomocy u psychologa. To pomagało na krótko. Nadal czułam strach, nie miałam poczucia bezpieczeństwa i miałam niskie poczucie własnej wartości.

Wiedziałam już, że nic na tym świecie nie jest pewne, nic nie daje całkowitego zadowolenia, a przeciwności zadręczają, powodują zgorzknienie.

Słyszałam nieraz, że Bóg nas kocha, że syna swego poświęcił dla nas ludzi, tak bardzo nas umiłował.

Ta Prawda wyryła ślad w moim sercu i ja uchwyciłam się jej. Modliłam się cierpliwie, aby Bóg zmienił moje życie, aby mi pomógł zrozumieć co mam robić.

I rzeczywiście nastąpił przełom. To było w 2006 roku. Zostałam zaproszona na chrześcijańskie spotkania dla kobiet. Zafascynowała mnie prostota i szczerość , która cechowała te spotkania – a przecież rozmawiałyśmy o Bogu i Jego działaniu w naszym życiu.

Kobiety mówiły o przemianie jaka nastąpiła w ich życiu, gdy oddały je Bogu.

Wiedziałam, że musze dokonać wyboru, po której stronie chcę być.

Pomodliłam się prostą modlitwą, aby Jezus został Panem mojego życia i je przemienił tak, jak On tego chce.

Moje życie zaczęło się zmieniać.

Poznałam innych ludzi kochających Boga. Nabrałam odwagi, pewności, bo wiedziałam, że gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię Jezus jest ze mną. Kocha mnie taką jaką jestem.

Przepełnił mnie pokój jakiego nigdy przedtem nie doświadczyłam. Już nie drżałam przed opinią innych ludzi o mnie.

Mojej wartości i poczucia bezpieczeństwa zaczęłam szukać w Bogu, i znalazłam je...

A wszystko to zawdzięczam Jezusowi i Jego ofierze na krzyżu.

Jego miłość jest taka sama dla wszystkich ludzi, ale każdy z nas musi sam podjąć świadomą decyzje czy chce do Niego należeć.

Jestem Bogu wdzięczna za wszystkie zmiany, których już dokonał. Teraz w codziennym życiu opieram się na wierze, czytam Pismo Święte. Chcę wiedzieć więcej o Bogu, chcę wiedzieć czego ode mnie oczekuje i chcę wiedzieć jak bardzo mnie kocha.

Jestem osobą nieśmiałą, i to, że od roku prowadzę własny sklep odzieżowy to Jego działanie! On mnie zna i jestem przekonana o Bożej opiece każdego dnia, w mojej pracy i w rodzinie.

Jego działanie jest czasem tak zaskakujące, że wiem, iż On zna moje serce i marzenia.

Pozwala mi się rozwijać. Działalność handlową rozpoczęłam w trudnym czasie kryzysu.

Były dni, kiedy martwiłam się o pieniądze na opłaty, na nowy towar. Zawsze jednak oddawałam Bogu ufnie problemy. A On błogosławił mi nowymi klientami i takim obrotem, aby na wszystko starczyło.

Moje nieśmiałe marzenia o poznawaniu ciekawych, radosnych ludzi, o podróżach – spełniają się. To się dzieje – i wiem, że to dar.

Poprawiły się też relacje w naszym małżeństwie. Nie mam lęku ,aby o trudnych sprawach rozmawiać w rodzinie i poza nią. Jestem mądrzejszą żoną dla męża i matką dla moich dzieci.

To nie przychodzi samo, ale uczę się nowych zachowań, a Bóg pomaga mi w tym.

Gdy spojrzę wstecz i śledzę kolejne wydarzenia w moim życiu, stwierdzam, ze tego mógł dokonać tylko Jezus. Dlatego często z radością powtarzam mój ulubiony werset:

„Błogosław, duszo moja, Panu i wszystko co we mnie imieniu Jego świętemu,
Błogosław, duszo moja Panu i nie zapomnij wszystkich dobrodziejstw Jego”
Ps 103,1-2

Jezus zmienił moje życie., może On zmienić także twoje, jeśli zdecydujesz, aby był Twoim Zbawicielem.

Mariola Beger