Napisali o Kitty Chappell...

Redaktor: al. Dominik Dryja

03.10.2009.

DZIEŁO BIBLIJNE IM. JANA PAWŁA II DIECEZJI RADOMSKIEJ, PROBOSZCZ PARAFII PW. ŚW. PAWŁA APOSTOŁA W RADOMIU ZAPRASZAJĄ na spotkanie z KITTY CHAPPEL połączone z promocją jej książki „Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę”

WTOREK, 13 października 2009 r., godz. 19.30 Kościół pw. Św. Pawła Apostoła w Radomiu (Janiszpol)

Kitty Chappell - Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę.

Przebaczenie odgrywa ważną rolę w życiu każdego człowieka. Ciężko jednak jest przebaczyć komuś, kto nas potwornie skrzywdził, zwłaszcza jeśli tą osobą jest ktoś z naszych bliskich. Statystyki są zatrważające. Coraz więcej ludzi cierpi z powodu przemocy domowej. Ci, którzy przeżyli taki koszmar, często przez wiele lat, a nawet przez całe życie, nie potrafią się z niego otrząsnąć. Ciągle odczuwają ból, złość, gniew i poniżenie.

Kitty Chappell, autorka książki Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę, opisuje piekło, jakie sama przeżyła w swoim rodzinnym domu. Ona, jej mama i rodzeństwo doświadczyli z rąk ojca potwornych cierpień. Znęcał się on nad nimi zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Kitty, jako najstarsza z rodzeństwa, i niewiele młodsza od swojej mamy, czuła się odpowiedzialna za swoją rodzinę i bardzo cierpiała, widząc, jak niewiele może uczynić, by powstrzymać ojca. Gdy stała się nastolatką, jej nienawiść osiągnęła punkt kulminacyjny. Postanowiła zabić swojego ojca. Gdy po kolejnej awanturze, ojciec prawie zamordował jej matkę. Kitty postanowiła, że nigdy, ale to przenigdy, nie wybaczy swojemu ojcu i przez wiele lat tkwiła w tym postanowieniu. Niestety, tkwiła również w swoich własnych więzach nienawiści. Wydawało się, że nic nie jest w stanie tego zmienić, jednak inna decyzja, którą podjęła, gdy była nastolatką, wpłynęła na jej życie i pomogła uwolnić się od niszczącego ją gniewu i wściekłości.

Gdy Kitty miała kilkanaście lat, usłyszała w kościele o nieskończonej i wielkiej miłości Boga do człowieka, miłości, która jest darem i nie zależy od naszego postępowania. Bardzo potrzebowała takiej miłości. Postanowiła zaufać Bogu i zaprosiła Go, by na zawsze wszedł do jej życia. Mimo, że sytuacja w rodzinie się nie zmieniła, ojciec nadal się nad nimi znęcał, to jednak od tego momentu Bóg każdego dnia dodawał jej sił i wzmacniał swoją miłością, która pomagała przetrwać trudne chwile.

Mimo życia z Bogiem, Kitty nosiła w sercu cień. Nigdy nie wybaczyła swojemu katowi – ojcu. Co prawda często w modlitwie prosiła Boga o moc do przebaczenia, ale Bóg nigdy nie odpowiadał na tę modlitwę. Wreszcie zrozumiała, co Najwyższy jej komunikuje. Bóg oczekiwał od niej posłuszeństwa, również w tym co najcięższe. Oczekiwał, że niezależnie od ran jakie nosi w sercu, przebaczy swojemu ojcu. Przebaczy, bo taka jest wola samego Boga. Zrozumiała wówczas także, że jeśli tego nie uczyni nie będzie w stanie kiedykolwiek normalnie funkcjonować. To, co wydawało się niemożliwe z ludzkiego punktu widzenia, było możliwe z pomocą Boga. Kitty podjęła decyzję prawdziwego przebaczenia ojcu i wówczas doświadczyła wielkiego Bożego błogosławieństwa. W odpowiedzi na jej posłuszeństwo Bóg pobłogosławił ją obficie uwalniając z więzów goryczy, bólu i zgorzknienia.

Dzięki tej ważnej decyzji Kitty Chappell nie tylko przetrwała koszmarną ciemność życia, ale stała się wielkim życiowym zwycięzcą. Dziś jej historia może pomóc wielu ludziom, którzy z różnych powodów ciągle tkwią w swych więzieniach nienawiści, goryczy i żalu. Niesie ona nadzieję dla tych, którzy przeżyli podobne koszmary i dla własnego dobra potrzebują wybaczyć to co niewybaczalne, by móc dalej żyć normalnie. Na prowadzonych przez siebie od ponad dwudziestu lat konferencjach dla kobiet, Kitty naucza, jak można pokonać życiowe tragedie w oparciu o Bożą miłość i przebaczenie. Uczy też, jak radzić sobie z emocjami, które przecież nie zawsze łatwo poddają się decyzjom o przebaczeniu.

spotkanie w PARAFII PW. ŚW. PAWŁA APOSTOŁA W RADOMIU: http://radom.biblista.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=134&Itemid=68




Kitty Chappell - spotkanie z pisarką. Żyła w rodzinie pełnej przemocy. Chciała zabić ojca

Janusz Bakunowicz

"Mogę wybaczyć jeśli tylko chcę” to tytuł książki Amerykanki Kitty Chappell, która wychowywała się w rodzinie pełnej przemocy. Od 20 lat przemawia na spotkaniach dla kobiet. Historii Kitty Chappell można było posłuchać w Bielskim Domu Kultury.

Jeśli jesteś ofiarą przemocy domowej? Nie czekaj! Uciekaj! Z takim apelem wystąpiła na spotkaniu z mieszkankami Bielska Podlaskiego Kitty Chappell

Dawno, dawno temu urodziła się dziewczynka. Była jedną z trzech w rodzinie pełnej przemocy. Była świadkiem, jak tata bił mamę. Sama również doświadczyła przemocy ze strony brutalnego ojca – tak rozpoczyna swą opowieść Kitty Chappell.

– Ale dokąd, zastanawiałam się – mówiła Katty Chappell. – Marzyłam, że kiedyś uciekniemy, ale wiedziałam, że jest to niemożliwe. Ojciec ostrzegał, że jeżeli będziemy szukały pomocy na zewnątrz, to nas pozabija a przed sądem powie, że był chwilowo niepoczytalny.

Jak zabić ojca?

Katty przeczytała w gazecie informacje o chłopcu, który zabił swego ojca i został uniewinniony, bo stanął w obronie swojej rodziny.

– Mając 14 lat każda nastolatka marzy o swoim życiu, o przyszłości – mówiła Katty. – A ta mała dziewczynka zastanawiała się, jak zabić ojca, kiedy ten wyciągnie do nich broń. Ale co będzie, jeżeli nie zdołam wyrwać broni? A jeżeli zdołam wyrwać, to czy będę w stanie jego zabić? Co się stanie, jeżeli nie zdołam go zabić? Bałam się, że pozabija nas wszystkich.

Rodzina Chappell zdecydowała się na ucieczkę dopiero wtedy, gdy Katty miała 19 lat. Pod nieobecność ojca spakowali się i uciekli do innego stanu. Ojciec jednak odnalazł ich. Kiedy wszystkie spały, ojciec próbował zabić matkę przy pomocy młotka.

Został aresztowany i zrobił to, co obiecał wcześniej. Przed sądem zeznał, że był chwilowo niepoczytalny. Sąd orzekł, że sprawca miał plan morderstwa, ale wyrok brzmiał jedynie trzy i pół roku pozbawienia wolności.

– Kiedy on był w więzieniu, sprzedaliśmy dom i wyjechaliśmy kilka tysięcy mil dalej od miejsca, gdzie mieszkałyśmy wcześniej – opowiadała Katty. – Kontakt na jakiś czas urwał się. Napisał do nas dopiero po 30 latach. Ja odpisywałam list przez trzy dni. Ale nie mogłam mu wybaczyć, bo... wybaczyłam mu już o wiele wcześniej.

Materiał na scenariusz

Początkowo jednak Kitty Chappell poczuła, że nigdy, przenigdy nie wybaczy ojcu tego, co zrobił. W tym postanowieniu trwała nawet wówczas, gdy po raz pierwszy odwiedziła kościół i została chrześcijanką.

Z furią wprost zareagowała, gdy zadano jej pytanie: "Czy już wybaczyłaś swojemu ojcu?”. Miesiącami wrzała gniewem, przesiąkała zgorzknieniem, aż w końcu zrozumiała, że nie będzie w stanie normalnie funkcjonować, jeśli prawdziwie nie wybaczy swojemu ojcu.

Amerykanka opowiedziała zgromadzonym swoją historię i udowodniła, że nawet z największych opresji można wyjść obronną ręką. Historia życia Kitty Chappell jest niezwykła, ale nie z powodu przerażającej udręki, jaką przeżyła, lecz z powodu emocjonalnej i duchowej odnowy, której doświadczyła.

– Katty Chappell ma wiele powodów, by użalać się nad swoim życiem – mówiła Jagoda Markiewicz z warszawskiego Forum Kobiet, która poprowadziła wtorkowe spotkanie. – Katty jest osobą, która udowodniła, że można żyć inaczej. Jej opowieść została przetłumaczona na cztery języki a na podstawie jej książki powstał scenariusz do sztuki teatralnej.

Artykuł pochodzi ze strony "Kuriera Porannego", Bielsk Podlaski: http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091013/REGION06/485291943




Przedstawicielka Biura Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania uczestniczyła w konferencji "Od strachu do wolności - historia przebaczenia”, podczas której kobiety, m.in. amerykańska pisarka Kitty Chappell, dzieliły się swoimi doświadczeniami przemocy domowej w dzieciństwie.

Serwis Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania

Konferencja "Od strachu do wolności - historia przebaczenia”05.10.2009

3 października br. przedstawicielka Biura Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania uczestniczyła w konferencji "Od strachu do wolności - historia przebaczenia”, podczas której kobiety, m.in. amerykańska pisarka Kitty Chappel, dzieliły się swoimi doświadczeniami przemocy domowej w dzieciństwie.

Konferencja 3 października jest pierwszą z cyklu konferencji Forum Kobiet, dotyczących problemu przemocy domowej i sytuacji osób dorosłych, które doświadczały w dzieciństwie przemocy ze strony najbliższych. W liście Minister Elżbiety Radziszewskiej skierowanym do uczestniczek spotkania czytamy: „Temat przemocy domowej jest tematem, którego odważne podjęcie jest konieczne dla nas wszystkich: doświadczających przemocy, będących jej świadkami i tych udających, że nie wiedzą, że przemoc dzieje się w domu obok (…) W Polsce wciąż brakuje kompleksowych badań dotyczących skali przemocy domowej, dominuje traktowanie jej jako „sprawy rodziny”, w którą się nie ingeruje. Główną strategią wciąż pozostaje strategia ciszy. Ciszy, która przynosi wiele ran.”

Minister Elżbieta Radziszewska wyraziła nadzieję, iż spotkania organizowane przez Forum Kobiet przyniosą owoce nadziei i wspólnego działania na rzecz ochrony dzieci i kobiet przed przemocą domową oraz zaprosiła organizacje pozarządowe do włączenia się do prac Zespołu do spraw przeciwdziałania dyskryminacji kobiet, Podzespołu do spraw przeciwdziałania przemocy w rodzinie przy Biurze Pełnomocnika Rządu do spraw Równego Traktowania.

Informacja ze strony Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania: http://www.rownetraktowanie.kprm.gov.pl/index.php?id=291&id2=254




19 października w Bibliotece Państwowej Szkoły Wyższej im. Papieża Jana Pawła II w Białej Podlaskiej odbyła się konferencja zorganizowana przez Forum Kobiet - „OD STRACHU DO WOLNOŚCI – HISTORIA PRZEBACZENIA”. Spotkanie prowadziła pani Kitty Chappel, autorka książki pt. Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę – wybaczyć niewybaczalne.

Konferencja odbyła się pod Honorowym Patronatem Pełnomocnika Rządu do Spraw Równego Traktowania – Pani Minister Elżbiety Radziszewskiej.

Artykuł pochodzi ze strony Państwowej Szkoły Wyższej im. Jana Pawła II w Białej Podlaskiej: http://www.pwsz.bialapodlaska.pl/index.php?Itemid=445&id=111&option=com_content&task=blogcategory




Droga ku przebaczeniu

Wysłuchała i spisała: Joanna Pisarczyk

2009-12-28 14:03

Jako dziecko Kitty Chappell była świadkiem, jak jej ojciec znęcał się nad matką. Sama doznała z jego rąk wielu cierpień. Mimo to wybaczyła. Dzieli się z nami tym, co przeszła.

Kitty Chappell

fot. materiały prasowe

Jest Amerykanką. Mieszka w Chandler w Arizonie. Swoje przeżycia opisała w książce Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę, niedawno przetłumaczonej na język polski. Od ponad 26 lat prowadzi konferencje dla kobiet. Pomaga im zrozumieć, jak ważną rolę w życiu człowieka odgrywa przebaczenie, a także wspiera je w walce z negatywnymi emocjami. Kitty Chappell, drobna kobieta, w której drzemie niezwykła siła dobra.

Koszmar nocy

Czułam się odpowiedzialna za młodszą o siedem lat siostrę i o trzy lata młodszego brata, a także za mamę. Chciałam ich chronić. Rodzeństwo zawsze przychodziło z płaczem do mnie, kiedy tata bił naszą mamę.

Gdy Charles we wczesnym dzieciństwie lunatykował, odnosiłam go do łóżeczka. Matka nie mogła tego robić, bo panicznie się bała, że wstając, obudzi ojca i zasłuży na kolejne razy. Czasem jednak spałam tak głęboko, że nie potrafiłam ocknąć się na czas. Wtedy ojciec chwytał Charlesa i bił go skórzanym pasem. Mama próbowała bronić syna, ale wtedy dopadał także ją.

Tylko Pan Bóg

W dniu swoich trzynastych urodzin, zdmuchując świeczki na torcie urodzinowym, wypowiedziałam w myślach życzenie: „Chciałabym, aby tata umarł”. Żeby skończyło się bicie. Żeby już nikt nigdy w naszym domu nie płakał.

Dla ojca każdy powód do bicia był dobry. Nas, dzieci, karał biciem za dziecięce przewinienia. Nad mamą znęcał się na co dzień – także wtedy, gdy zachodziła w kolejne ciąże, aby poroniła. Ze strachem kładliśmy się spać, ponieważ ojciec groził, że zamorduje nas w nocy. Mamie groził, że zabierze jej dzieci. Zresztą, czuł się bezkarny. Ludzie w miasteczku go lubili. Ja jednak nie przestawałam myśleć o tym, co zrobić, aby położyć kres naszym cierpieniom. Postanowiłam go zabić. Wyrwać mu pistolet, gdy kolejny raz go w nas wyceluje.

Pewnej nocy zaczęłam się modlić. Czytałam Biblię. I stał się cud. Trafiłam do Kościoła, przyjęłam chrzest. Od tej chwili prowadził mnie już tylko Pan Bóg. To On pomógł mi dokonać w życiu dobrego wyboru, jakim było odpuszczenie win ojcu. Zło wyrządzone mnie, mojemu bratu i siostrze przez ojca zostało przezwyciężone dobrem. Charlie, Christin i ja założyliśmy wspaniałe rodziny. Położyliśmy kres przemocy.

Bez gniewu

Mój ojciec zakończył życie samobójstwem. Najpierw jednak zabił swoją drugą, młodziutką żonę. Moja mama nigdy nie wybaczyła mu ran, jakie jej zadał. Odeszła z nienawiścią w sercu. Ja i moje rodzeństwo wybaczyliśmy mu, gdy dorośliśmy.

Dziś historia mojego dzieciństwa jest dla mnie jak stara, zakurzona książka w bibliotece. Przeglądam ją bez emocji. Nie czuję gniewu ani nienawiści. Mam w sobie spokój.

Artykuł ze strony "Magazyn Familia": http://www.magazynfamilia.pl/artykuly/Droga_ku_przebaczeniu,2183,60.html




Lepiej uciec, niż dać się zabić - mówiła bielszczankom prelegentka z Ameryki. Fot. Krzysztof Jankowski

Autor: redakcja

Jeśli jesteś ofiarą przemocy domowej – nie czekaj! Uciekaj! – z takim apelem wystąpiła na spotkaniu z mieszkankami Bielska Podlaskiego Kitty Chappell, autorka książki „Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę”.

Amerykanka opowiedziała zgromadzonym swoją historię i udowodniła, że nawet z największych opresji można wyjść obronną ręką.

– Życie naszego gościa to scenariusz na dobry film – mówiła prowadząca wtorkowe spotkanie Jagoda Markiewicz z warszawskiego Forum Kobiet. – Nic dziwnego, że jej książka została już przetłumaczona na cztery języki, a na jej podstawie powstała sztuka teatralna.

Bo też dzieje Kitty Chappell robią wrażenie.

– Jako mała dziewczynka byłam świadkiem, jak ojciec bił moją matkę. Każdej nocy drżałam o życie jej i swoje – opowiadała. – Chciałam uciec, ale bałam się. Ojciec straszył, że wtedy zabije całą rodzinę.

W wieku 14 lat przeczytała w gazecie o chłopcu, który, broniąc matkę, zabił swojego ojca.

– Zaplanowałam więc, że ja zrobię to samo. Przy najbliższej okazji wyrwę ojcu pistolet i go zastrzelę – opowiadała autorka książki.

Przestraszyła się jednak, że sobie nie poradzi. I planu nie zrealizowała. Za to wraz z matką wyjechała do innego stanu.

– Ojciec nas jednak odnalazł i próbował zatłuc moją matkę młotkiem – mówiła Kitty. – Po długim procesie, gdy obrońcy to mnie i matkę oskarżali o prostytucję, sąd skazał ojca na trzy i pół roku więzienia. Wtedy uciekłyśmy jeszcze raz.

Później ojciec Kitty związał się z inną kobietą, którą w końcu zabił w zbiorowym samobójstwie.

– Statystyki pokazują, że większość osób pochodzących z rodzin z przemocą, sama zakłada patologiczne związki – przestrzegała Kitty.

Spotkanie odbyło się pod patronatem pełnomocnika rządu do spraw równego traktowania.

Artykuł ze strony "Moje Miasto" - Bielsk Podlaski: http://www.mmbielskpodlaski.pl/artykul/amerykanka-radzi-bielszczankom-42421.html




Polska i świat

2009-10-13

Przebaczę, jeśli tylko chcę?

Agata Puścikowska

Ojciec - brutalny i bezwzględny oprawca. Matka i dzieci - bezbronne ofiary. Można wybaczyć i żyć normalnie?

Szkic artykułu był taki: „do Polski przyleciała Kitty Chappell. W dzieciństwie maltretowana przez ojca, uwierzyła w Boga, przebaczyła oprawcy. I jest szczęśliwa”. I oczywiście pobożny wniosek: wszyscy maltretowani – przebaczcie. Szkic pękł jak bańka mydlana po lekturze kilku pierwszych stron książki Kitty pt. „Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę”. Po kilku kolejnych palce zacisnęły się na papierze: ja bym nie chciała. Chyba.

Odsłona pierwsza: sielsko – diabelsko

Sąsiedzi im zazdrościli. Taki piękny domek z ogródkiem. Śliczna mama i przystojny, zaradny, pracowity tata. I dzieci: najstarsza Kitty, dalej Charles i najmłodsza Christine. Zdolne, ułożone, grzeczne. Wzorowa rodzina. Sielskie życie. I jakoś nikt się nie dziwił, że czasem któreś z dzieci upadło niefortunnie. Siniak to tu, to tam, normalna sprawa u dzieci. A że matka czasem głębiej zaszywała się w pięknym domu i gorliwiej dbała o swój prześliczny ogródek? Zapracowana pewnie. Przy trójce dzieci to trzeba się nagimnastykować.

I wspomnienia Kitty: „Charles był mały, często przez sen wymykał się nocą z łóżeczka i ruszał w stronę drzwi wejściowych. Z oczami rozszerzonymi z przerażenia, skamląc niczym przestraszone zwierzątko, na czworakach lunatykował w ich kierunku (...). Byłam odpowiedzialna za to, żeby jak najszybciej odnieść brata do jego łóżeczka. Mama nie mogła tego zrobić. Za bardzo się bała, że jej najmniejszy ruch mógłby obudzić ojca. Czasami jednak spałam zbyt mocno i nie ocknęłam się na czas. Wtedy ojciec, wściekły, że go obudzono, zrywał się z łóżka i chwytał wątłe ciałko Charlesa. – Już ja oduczę tego gnojka... Budzić mnie w środku nocy – mamrotał, wymierzając kolejne uderzenia skórzanym pasem”.

Obronić chłopczyka nie mógł nikt. Matka skulona na podłodze już po pierwszym, drugim uderzeniu, bała się poruszyć. A Kitty słuchała rozdzierającego krzyku brata i dopiero gdy ojciec zasypiał, na palcach podchodziła do łóżeczka Charlesa i cicho płakała razem z nim: „Przepraszam, że nie obudziłam się na czas”... Ojciec lał regularnie. Matkę, dzieci. Bo był zmęczony, bo dzieci były za głośne (głośne nie były, bo się bały). Bo każdy powód był dobry. I straszył: że ich zabije, gdy komuś powiedzą. A tak naprawdę, to nawet jeśli powiedzą, i tak nikt im nie uwierzy. Przecież ojciec wszędzie ma przyjaciół. „Brzeg tortu zdobiły różowe kwiatki o drobnych zielonych listkach (...). Wszystkiego najlepszego, Kitty!(...) – Jest taki piękny, mamo! Dziękuję.” Kitty uśmiechnęła się do matki i rodzeństwa, i jakby nigdy nic – zdmuchnęła trzynaście świeczek. I wypowiedziała życzenie: „Chciałabym, żeby tata umarł”. Ojciec - brutalny i bezwzględny oprawca. Matka i dzieci - bezbronne ofiary. Można wybaczyć i żyć normalnie?

Odsłona druga: pyszny kurczak

Głodna Kitty wpadła do domu. Zapach smażonego kurczaka od progu wprawił ją w dobry nastrój. Mniam! Nawet nie zwróciła uwagi na matkę, która nienaturalnie sztywno stała przy kuchni. Matka cicho płakała. „Twoja siostrzyczka cię potrzebuje – powiedziała. (...) Christine siedziała na podłodze, oparta o łóżko, z twarzą ukrytą w dłoniach. Miała na sobie ulubioną marszczoną sukienkę, którą tak trudno się prasowało”. Sukienka była poplamiona krwią. „Moja Henrietta nie żyje” – padło z jej ust. Rok wcześniej rodzeństwo dostało prawdziwe, na amerykańską modę farbowane, ozdobne, wielkanocne pisklęta. Christine dostała kolorową kulkę, którą nazwała Henrietta. Kochała Henriettę, a Henrietta po kurzemu kochała Chris. Gdy podrosła, z gdakaniem przybiegała na wezwanie i łasiła się do dziewczynki. Christine, wtulona w Kitty, opowiadała: „Tata ją zabił. I zmusił mnie, żebym na to patrzyła. (...) Nie chciałam oglądać jej śmierci, ale kiedy się odwróciłam, tata zaczął wrzeszczeć: »jeśli chociaż drgniesz, stłukę cię tak, że popamiętasz mnie do końca życia«. Sięgnął po Henriettę i złapał ją za główkę (...). Tata śmiał się coraz głośniej i głośniej”. A potem była kolacja: pachnąca pysznie Henrietta... Ojcu ogromnie smakowała. Kitty myślała o „tatusiu”: Nienawidzę cię, nienawidzę! Kiedyś cię zabiję!

Odsłona trzecia: psychiczna aborcja

Gdy matka Kitty zachodziła w kolejne ciąże, ojciec sam sobie z „problemem” radził. Bił, bił, i po kłopocie. Raz bicie nie pomogło. Zdecydował się więc na „profesjonalistę”. Siłą zaciągnął matkę do „lekarza”. Matka Kitty, przerażona, zniszczona psychicznie i fizycznie, poroniła na korytarzu, przed gabinetem. Dramatycznych odsłon z przerażającego dzieciństwa Kitty można zrobić jeszcze kilkadziesiąt. Wszystkie równie przerażające. I wszystkie prowokują pytania: Czy Kitty zwariowała, że... wybaczyła? A przede wszystkim: jak to w ogóle możliwe?

Historia niepełnego happy endu

Kitty planowała zemstę: zabije ojca albo zabije siebie. Pewnej nocy, nie wiedzieć czemu, zaczęła się modlić. Nie była wierząca: ojciec nie pozwalał im praktykować. Kitty mówiła do nieistniejącego Boga: „Dlaczego nic nie robisz? Dlaczego pozwalasz mojemu ojcu znęcać się nad nami?”. Powoli życie rodziny zaczęło się zmieniać. Kitty (o dziwo ojciec się zgodził!) zaczęła chodzić na nabożeństwa do pobliskiego kościoła. Po pewnym czasie przyjęła chrzest. Wiara pozwoliła jej na walkę o normalność. I w dużym skrócie: matce i rodzeństwu udało się uciec od oprawcy, przerwać spiralę przemocy. Jednak to dopiero początek końca gehenny: po udawanej ojcowskiej skrusze były powroty i... kolejne dramatyczne wydarzenia. W końcu rodzinie udało się zerwać z oprawcą na zawsze. Kitty, jej matka oraz rodzeństwo z trudem ułożyli sobie życie od nowa. Pozostawało jednak uczucie nienawiści. I chyba nie ma innego wytłumaczenia, dlaczego Kitty w końcu wybaczyła, tylko: Bóg. W swojej książce Kitty pisze, że dopiero gdy wybaczyła naprawdę, poczuła się wolna. Piękny happy end? Nie do końca. Ojciec nie zmienił się. Gdy Kitty była już dorosła, zamordował swoją drugą żonę i popełnił samobójstwo.

Kitty jeździ po całym świecie. Mówi o bólu, strachu. Ale i o tym, że mimo dramatycznych wspomnień można żyć normalnie. I mówi o Bożej miłości, bez której nawet po najlepszej terapii nie dałaby rady. Kitty w październiku jest w Polsce. Na stronie www.forumkobiet.pl są wymienione miejsca, w których można się z nią spotkać.

Artykuł ze strony http://goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1255421804&dzi=1207812935




Jestem Zwycięzcą!

W ubiegłą niedziele (18.X.) u sióstr nazaretanek kilku naszych współbraci wzięło udział w spotkaniu z Kitty Chappell, amerykanką, której lata młodości były pasmem bólu, cierpienia i rodzinnego dramatu. Żyła pod jednym dachem z ojcem, który był jednocześnie katem i zabójcą.

Zwycięzca wielkoszlemowego turnieju tenisowego otrzymuje w nagrodę milion dolarów. Najlepsi pięściarze świata, za wygraną walkę mogą „zgarnąć” nawet do kilkudziesięciu milionów dolarów. Ale są takie zwycięstwa, które trudno jest wynagrodzić jaką kol wiek sumą pieniędzy. A oto jedno z nich. Chappell Kitty pokonała strach, lęk oraz gniew i przebaczyła swemu ojcu, który przez całe dzieciństwo znęcał się nad nią i nad jej rodziną. Ona sama nazywa się wielkim zwycięzcą, ponieważ nie tylko przetrwała czas rodzinnego „piekła”, ale pokonała go umiejąc przebaczyć swojemu ojcu. Kitty w swojej konferencji podała 3 kroki, które prowadzą człowieka do zwycięstwa: 1. Przebaczenie; 2. Odpowiedzialność; 3. Wdzięczność. Jak to się stało, że potrafiła wybaczyć, coś niewybaczalnego? „Słowo Boże pomaga nam myśleć we właściwy sposób”, mówiła Kitty, dodając zaraz: „Chwyćcie każdą myśl i oddajcie ją Chrystusowi”, oto sposób na to, aby niemożliwe stało się rzeczywistością. Dlaczego właśnie myśli mamy oddać Chrystusowi a nie np. uczucia, które też są bardzo ważne. Ponieważ, jak mówi Kitty, to „…myśli są początkiem naszych czynów. Chcesz dobrze czynić, wybieraj i pielęgnuj te myśli, które są dobre i prowadzą do piękna”. Spotkanie z Kitty było dla nas świetnym doświadczeniem, które ożywiło naszą wiarę w moc Bożą i dostarczyło konkretnych wiadomości na temat uczuć, myśli, czy wreszcie roli samego przebaczenia.

Artykuł ze strony http://kleryk.michalita.pl/index.php?s=5




Kobiety rzadko nie przychodzą, „nawalają” czy się nie starają. Również i tym razem było dobrze. A nawet można by rzec, że było super, bo aula Centrum Edukacyjnego im. Jana Pawła II była pełna. Wszystkie panie przyszły na konferencję „Od strachu do wolności. Historia przebaczenia” i dla Kitty Chappell, autorki książki „Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę”, poruszającej problem przemocy domowej. Kitty sama jej doświadczyła. Przeżyła piekło w rodzinnym domu. Udało się jej jednak otrząsnąć z przeżywanego przez lata koszmaru, pozbyć bólu, nienawiści i poniżenia. Dziś pomaga kobietom, które znalazły się w podobnej sytuacji.

Artykuł ze strony http://www.nowiny.gliwice.pl/index.php/strefa-kobiet?start=20




Konferencja dla kobiet w Gliwicach

O przebaczeniu

Kitty Chappell, autorka książki o przebaczeniu, 4 października spotka się z kobietami w Gliwicach.

Od strachu do wolności – historia przebaczenia – to temat konferencji przygotowanej przez Forum Kobiet. Od 20 lat Kitty Chappell podczas podobnych spotkań opowiada historię swojego życia, prowadzącą od dramatu dzieciństwa spędzonego w środowisku przemocy do nadziei. Mówi o przebaczeniu tego, co niewybaczalne, o strachu, nienawiści, ale też o możliwości wyboru – pozostania ofiarą lub odnalezienia prawdziwej wolności.

Konferencja odbędzie się 4 października o godz. 16.00 w Centrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II w Gliwicach (obok katedry). W czasie spotkania będzie okazja do kupienia, podpisywanej przez autorkę, książki pt. „Mogę wybaczyć, jeśli tylko chcę – wybaczając niewybaczalne”. Udział w konferencji jest bezpłatny, ale ze względu na ograniczoną liczbę miejsc – zapisy i szczegółowe informacje pod numerem telefonu: 0 663 224 464.

Artykuł ze strony http://goscniedzielny.wiara.pl/zalaczniki/2009/09/28/1254129050/1254129201.pdf